STRONA

SEKCJI SYMPATYKÓW

M K S ORKAN

SOCHACZEW






 

SOCHACZEW MOIM MIASTEM - ORKAN MOIM KLUBEM
   

                                            

 ** MENU
KLUB
    aktualności
   
klub
   
galeria
   
historia
   
akcesoria
PIŁKA NOŻNA
    historia
   
akcesoria
SENIORZY
    kadra i wyniki
   
poprzednie sezony
REZERWY
    kadra i wyniki   
OLDBOYE
    kadra i wyniki   
    2007

TRAMPKARZE STARSI
    kadra i wyniki
   
poprzednie sezony TRAMPKARZE
    kadra i wyniki
   
poprzednie sezony
MŁODZIKI
    kadra i wyniki
    poprzednie sezony
ORLIKI
    kadra i wyniki
    poprzednie sezony

RUGBY
    historia
   
akcesoria
SENIORZY
    kadra i wyniki
   
poprzednie sezony
JUNIORZY   
    kadra i wyniki
    poprzednie sezony

KADECI   
    kadra i wyniki
    poprzednie sezony

MŁODZIEŻ   
    MŁODZIKI
    ŻACY
    MINI ŻACY
    poprzednie sezony
RUGBY "7"
    Rugby 7
   
poprzednie sezony
TENIS STOŁOWY
    historia
SENIORZY
    kadra i wyniki
   
poprzednie sezony
PŁYWANIE
    kadra i wyniki
    akcesoria
 
   poprzednie sezony
INNE SEKCJE
    historia i wyniki
KIBICE
    aktualności
   
historia
   
akcesoria
    galeria
   
turnieje
   
prasa o kibicach
SKLEP KIBICA
   
vlepki i szaliki
FORUM
    forum
KSIĘGA GOŚCI
    księga
LINKI
    linki
KONTAKTY

    kontakty

PODZIĘKOWANIA
  
  dziękujemy
 
** KIBICE
 ** AKTUALNOŚCI
Na tej stronie będziemy próbowali pisać o kibicach MKS Orkan.
 
 ** ORKAN - AMATOR                                                                                                      SOCHACZEW  11 XI 2006

Przyszło 10 osób - plus jedna flaga "Queens". Na tym koniec.

 
 ** VICTORIA - ORKAN                                                                                                        SULEJÓWEK 4 XI 2006

Na mecz do Sulejówka przyjechało razem sześciu kibiców Orkana. Dwóch z Klubu Kibica przejechało pociągiem z Warszawy a dwóch autobusem z piłkarzami. Stanęliśmy obok naszej ławki rezerwowych po prawej stronie. Obejrzeliśmy mecz i przeżyliśmy szok bramkowy. Co do kibiców miejscowych. Po przeciwnej stronie stanęło na wprost środka boiska ponad 15 osób którzy przez praktycznie cały mecz z przerwami dopingowali swój zespół. Wywieszają dwie flagi - jedna na płocie a drugą za swoimi plecami na bramce przy boisku bocznym. W czasie strzelania pierwszej bramki dla Victorii odpalają trzy stroboskopy a w drugiej połowie rzucają dużą ilość konfetti.

 
 ** ORKAN - MKS CIECHANÓW                                                                                       SOCHACZEW  28 X 2006

Następna bieda z nędzą. Na meczu w naszym sektorze siada niewiele osób. Dopiero później dochodzą. W sumie zbiera się nawet 18 osób, ale to jest nic. Brak flag – brak szalików – brak dopingu – czyli brak życia. Z Ciechanowa na mecz przyjechało 6 osób też bez barw. Także dostosowali do panującej atmosfery na stadionie i nic nie śpiewali.

 
 ** KRYSZTAŁ - ORKAN                                                                                                         GLINOJECK 21 X 2006

Na mecz do Glinojecka pojechało 5 osób, z czego 2 z Klubu Kibica. Na miejscu okazało się, że mają duże i ładne boisko. Foteliki i zakładają właśnie zadaszenie, dlatego część trybun była niedostępna. Miejscowych w młynie: około 15. Wywieszają jedną flagę. Sporadyczny doping – jedynie po strzeleniu bramek. Na początku rzucają trochę serpentyn. Spora liczba ochroniarzy i zakaz wnoszenia alkoholu. Mecz bez większych wrażeń.

 
 ** ORKAN - HURAGAN                                                                                                          SOCHACZEW 1 X 2006

Do Sochaczewa przyjechało 11 kibiców z Wołomina autobusem z piłkarzami. Nie wywieszają flagi ani nie mają szalików i praktycznie przez cały mecz śpiewają. W przerwie poszło do nich od nas parę osób na miłą rozmowę. A u nas znów to samo – ludzi jak na lekarstwo około 15 osób porozsiadanych w całym naszym sektorze. Nawet nikomu nie chciało się przynieść, chociaż jednej flagi.

 
 ** ZABOROWIANKA - ORKAN II                                                                                        ZABORÓW 7 X 2006

Po pracy w sobotę wybrałem się na wyjazd drugiej drużyny na mecz do Zaborowa. Miejscowych ze czterdzieści osób na meczu, z czego ze mną czterech kibiców z Sochaczewa. Usiadłem obok naszej ławki rezerwowych i obserwowałem. Naprzeciw mnie po drugiej stronie boiska siedziała około 10 osobowa ekipa piwoszy, która cały czas bluzgała na sędziego.

 
 ** TĘCZA - ORKAN                                                                                                                         PŁOŃSK 7 X 2006

Totalne 0.

 
 ** ORKAN II - PIAST                                                                                                           SOCHACZEW 1 X 2006

Niby mecz rezerw, ale na naszym sektorze pojawiło się 12 osób i to chyba jest sukces.

 
 ** ORKAN - NAPRZÓD                                                                                                   SOCHACZEW  30 IX 2006

Na mecz jak ostatnio widać przyszło zaledwie 15 osób i jak zwykle cisza przez cały mecz. W pierwszej połowie na murawę lecą pojedyncze serpentyny, co jakiś czas usuwane przez zawodników. Po strzeleniu bramki rzucamy ponad 20 serpentyn. Sędzia musiał poczekać ze wznowieniem ze środka boiska do momentu uprzątnięcia papieru. Kilkanaście minut później odpalamy 5 małych rakiet. Które tylko trochę hałasują. Na koniec meczu rzucamy jeszcze ponad 20 serpentyn. Na mecz dojeżdża ponad 10 kibiców Naprzodu z czego dwóch w szalikach. Na koniec meczu dostają 210 numer naszej gazetki. I taka krótkie info. Przed rozpoczęciem i na początku meczu policja obserwuje nas z ulicy Warszawskiej.

 
 ** MAZOWSZE - ORKAN                                                                                                            PŁOCK 24 IX 2006

Do Płocka wybrało się 5 osób z Klubu Kibica. Na mecz przyjeżdża jeszcze samochodem 4 osoby w tym dyrektor klubu. Wszyscy siadamy praktycznie na tej samych trybunie. No i nic - oglądamy mecz. Na trybunach około sto osób i to chyba wszystko.

 
 ** ORKAN - PODLASIE                                                                                                  SOCHACZEW 16 IX 2006

Frekwencja na całym obiekcie podczas meczu odbiła się także na naszej ekipie. Trzeba dodać też o braku wyników drużyny seniorów w lidze, więc większość piknikowców i sezonów po prostu nie przychodzi na Orkan. Zostali tylko najwierniejsi. A efekt to w porywach 15 osób. Wywieszamy jedną flagę „Queens”. W pierwszej połowie odpalamy trochę saletry, którą wywiało na boisko. Już w drugiej odpalamy czterostrzałową rakietę z jakimiś bajerami a do niej saletrę. Po bramce trochę krzyczymy. Na koniec meczu rzucamy na boisko dwie świece dymne: czerwoną i niebieską.

 
 ** BŁĘKITNI - ORKAN                                                                                                                   GĄBIN 9 IX 2006

Po incydencie na poprzednim meczu w Sochaczewie pojechaliśmy w 2 osoby. Usiedliśmy tam gdzie zawsze. Około 31 minuty na boisko wjeżdża skuter z dwoma osobami i robi kilka kółek po boisku wśród zdezorientowanego sędziego i piłkarzy. Krzyczeli chyba coś na sędziów, ale dobrze nie słyszałem. Potem jadą jeszcze kawałek po bieżni obok nas. Wyrywają chorągiewkę z rogu, wyrzucają ją gdzieś - zawracają i wyjeżdżają ze stadionu. Później sędziowie mają naradę i boczny razem z (chyba) kierownikiem gospodarzy podchodzi do obserwatora i mówi, że oni są z Sochaczewa. A, że siedzieliśmy blisko podchodzę i mówię, że od nas jest tylko dwie osoby. Po tym incydencie ze stadionu wychodzi 10 osób i udaje się do 2 samochodów - odjeżdżają. Miejscowi, co siedzieli najbliżej mówili po meczu, że samochody mają miejską rejestrację Płocka. A ten skuter pożyczyli od miejscowego dzieciaka, który przyjechał na mecz. Mecz przerwany na 10 minut. Po strzeleniu drugiej bramki dla Błękitnych uaktywnił się Klub Kibica, który siedział blisko nas. Siedziało tam kilku starszych i kilkunastu małolatów – razem około 10 osób. Próbują dopingować i mimo problemów z koordynacją dopingu nieźle im to wychodzi. Krzyczą do końcowego gwizdka. Jeszcze na koniec rozmawialiśmy facetem, który jak się później okazało był burmistrzem Gąbina. Gatka o tym, że klub zapłaci a on mówi, że nie klub tylko ja, bo jestem burmistrzem. No to kopara mi opadła. Przed meczem były plany zorganizowania busa, ale jak jechaliśmy na mecz nawet Grzybek nie wiedział gdzie jest mecz - w Płocku czy Gąbinie, dlatego wyjazd był bardzo wcześnie (aby dojechać do Płocka). Dwa tygodnie wcześniej Błękitni zwrócili się do Orkana o rozegranie meczu w Sochaczewie, ale Błaszczyk odmówił. Po odmowie do klubu nie przyszedł żaden fax. Wcześniejszy mecz Gąbina był w Płocku. Więc nie wiedziałem gdzie jechać a wiadomo chodzi o kasę.

 
 ** ORKAN - WKRA                                                                                                              SOCHACZEW 2 IX 2006

Na mecz przyszło na pierwszą połowę ponad 20 osób. Wywieszamy naszą najdłuższą flagę „Ultras MKS Orkan” a przed nią ustawiamy przygotowaną pirotechnikę. Mimo prób zrobienia dopingu oraz zebrania wszystkich w całość nic się nie udaje. Cisza. Na dwadzieścia minut przed końcem przychodzi do nas 15 osobowa ekipa, która siedziała pod drzewami za bramką. Wcześniej siedziało tam około 25 osób, ale z czasem sporo osób odeszło. W połączeniu z naszą ekipą tworzą niezły młynek. Zaczyna się doping, który trwa do… No cóż do czasu, nieodpowiedzialne osoby, które przyszły rzucają butelki na boisko. Sędzia przerywa mecz do ich uprzątnięcia. Od strony ławki do okoła boiska przychodzi do nas kierownik drużyny Orkana Stanisław Marecki. Po kilku uwagach butelki nie lecą. Aż tu nagle kierownik pada na ziemię. Jak się okazuje dostał pustą butelką w głowę. Na trybunie zamieszanie, jeden z kibiców ucieka. Zostaje złapany, ale okazuje się, że to nie on rzucił. Chyba mu nerwy puściły. Szamotanina i nerwy wkradły się na ostanie 5 minut przed końcem wśród siedzących pod tablicą. Można napisać tylko, wszyscy wiedzą, sprawca jest nieznany. Z tego, co wiem. Pan Marecki był w szpitalu i ma problemy. Zrezygnował z prowadzenia drużyny MKS Orkan przez idiotę.

 
 ** ORKAN - WRZOS                                                                                                        SOCHACZEW 30 VIII 2006

Mimo ciągle padającego deszczu i zimnego wiatru na nasz sektor na mecz drugiej drużyny seniorów Orkana z Wrzosem Międzyborów przyszło 8 osób. Po siódmej bramce dla Orkana przez chwilę dopingujemy zespół.

 
 ** KASZTELAN - ORKAN                                                                                                       SIERPC 26 VIII 2006

Do Sierpca jedziemy z piłkarzami w 9 osób. Przed meczem zwiedzanie okolic stadionu a po wycieczce siadamy za naszą ławką rezerwowych, ale jak zwiększała się frekwencja miejscowych przenosimy się do tzw. „klatki dla kibiców gości”. Tam siedzimy do końca meczu. W przerwie przychodzi do nas dwóch kibiców Kasztelana i proponują ustawkę po 5. Odmawiamy z powodu młodzieżowej ekipy. Kolesie odchodzą i tyle. Po przerwie podchodzi do nas jakiś facet - jedni z nas poznali w nim działacza Kasztelana - z pytaniem co chcieli Ci co przyszli. Odpowiedz brzmiała – chcieli pogadać. A on jeszcze powiedział – ja ich znam i odszedł. Mieliśmy przygotowaną pirotechnikę na strzelone bramki a że ich nie było odpalamy na koniec meczu trzy dwustrzałowe rakiety. I znowu mi się dostało od trenera. Co do kibiców Kasztelana na mecz po naszej stronie przyszła całkiem niezła ekipa, wywieszają jedną flagę ale nie prowadzą dopingu. A jeszcze - kilka razy rzucili całkiem niezłe petardy.

 
 ** ISKRA - ORKAN                                                                                                        PRZASNYSZ 20 VIII 2006

Na mecz do Przasnysza gdzie rozgrywa swoje mecze Iskra Krasne pojechaliśmy w 10 osób autobusem z piłkarzami. Na meczu dostosowujemy się do sielskiego pikniku, który był na trybunach za sprawą kibiców Iskry Krasne. Po stadionie chodzimy w szalikach. Ma mecz przyjechało z Krasnego około 50 osób. Rozpiętość wiekowa od lat 5 do 50 lat. Jedna z matek wywiesza niebiesko-białą flagę. Na mecz przychodzi sporo osób z Przasnysza. Na koniec robimy sobie zdjęcie przy bramie wjazdowej na stadion.

 
 ** ORKAN - ORZEŁ                                                                                                        SOCHACZEW 15 VIII 2006

Mecz w Sochaczewie a u nas niewiele osób. Można było doliczyć się 20. Wywieszamy jedną flagę „Queens” i cały mecz cisza. Oprócz spięcia z bocznym sędzią. Z tej 20 na mecz Orkana II z Tajfunem który rozpoczął się po meczu MLS zostało osiem osób.

 
 ** POGOŃ - ORKAN                                                                                                               SIEDLCE 12 VIII 2006

Można tylko napisać "bieda z nędzą". Na ważny mecz do Siedlec pojechały tylko 2 osoby z Klubu Kibica - czyli przedstawiciele stron internetowych - oficjalnej i Sekcji Sympatyków. Reszta miała tzw. wakacje. Chciałbym aby to się zmieniło. Co do miejscowych: na meczu ze 150 osób ale brak klubu kibica. Ochrona blokuje wejście na trybunę po drugiej stronie. W czwartek przed meczem do przedstawiciela Sekcji Sympatyków dzwoni policja z Sochaczewa z pytaniem: czy jest organizowany zorganizowany wyjazd kibiców Orkana na wyjazd. Z rozmowy wynikało, ze policja z Siedlec poprosiła Sochaczewską o sprawdzenie czy  jedziemy. Po odpowiedzi, że nie - ładne podziękowanie i tyle.

 
 ** MECZE TOWARZYSKIE                                                                                                               VII - VIII 2006

Błonianka Błonie - Orkan - 2
Utrata Pawłowice - Orkan - 2
Orkan - Pelikan II Łowicz (mecz w Chodakowie) - 10
Mszczonowianka Maszczonów - Orkan (mecz w Cegłowie) - 7
Bzura Chodaków - Orkan - 10

 
 ** ORKAN - BŁĘKITNI                                                                                                         SOCHACZEW 18 V 2006

Do naszego sektora przychodzi ponad 25 osób. Wywieszamy 4 flagi: "Ultras Orkan", "Victoria", "Sekcja Sympatyków 1", "Sekcja Sympatyków 2". W pierwszej połowie nie prowadzimy dopingu. Ruszamy z ultrasowaniem i dopingiem dopiero od rozpoczęcia drugiej połowy. Na rozpoczęcie pokazujemy kartoniki z literami które tworzą napis "Orkan Sochaczew" i razem z napisem odpalamy sześć świec dymnych w różnych kolorach. Później prezentujemy sześć dużych flag, po dwie w kolorach niebieskim, białym, czerwonym oraz małe chorągiewki w takich samych kolorach poprzeplatane z dużymi które tworzą barwy naszego klubu. Na koniec robimy baloniadę w barwach. Trochę dajemy na kibiców Błękitnych po wpisach  i wyzwiskach pod naszym adresem w internecie. Na koniec jeden z kibiców gości traci szalik.

 
 ** HURAGAN - ORKAN                                                                                                           WOŁOMIN 11 VI 2006

Już Na mecz wyjazdowy do Wołomina udajemy się w 4 osoby pociągiem. Jesteśmy tam na godzinę przed meczem i od razu kierujemy się w kierunku stadionu, którego widzieliśmy z okna pociągu. Gdy docieramy z małymi przerwami do obiektu tam już siedzi około 20 osobowy młynek gospodarzy, który zwiększa się do prawie 25 osób. Nasi piłkarze się spóźniają, więc sędzia odgwizduje walkower i wtedy dojeżdża autobus z przebranymi zawodnikami. Mecz się rozpoczyna. Siadamy w jednym z zacienionych miejsc i tam do końca obserwujemy mecz. Jeszcze przed meczem jeden z kibiców gospodarzy obchodzi stadion i sprawdza czy nie ma kibiców gości. Widząc, że jest nas kilku idzie dalej do swojej ekipy. Klub Kibica Huraganu przez pierwszą połowę prowadzi dość doby doping, rzuca dużą ilość konfetti, odpala ponad 10 małych wulkaników oraz saletrę, pokazuje transparent i na koniec pierwszej połowy, gdy Orkan strzela bramkę z karnego rzucają dużą plastykową butelkę na murawę. Sędzia kończy pierwszą połowę. Kibice gospodarzy zwijają młyn i wychodzą ze stadionu. Powrót z piłkarzami.

 
 ** ORKAN - NTP                                                                                                                     SOCHACZEW 3 VI 2006

Wywieszamy Do naszego sektora przyszło ponad 15 osób (bardzo mizernie) a spowodowane to było meczem reprezentacji Polski praktycznie o tej samej godzinie. Wywieszamy jedną flagę i oglądamy mecz bez dopingu. Dopiero jak Orkan strzelił bramkę na 2:1 zaczynamy śpiewać kilka piosenek i ciągniemy doping do końcowego gwizdka. Po strzeleniu przez reprezentację bramki w meczu z Chorwacją krzyczymy: Ebi Smolarek. Na mecz przyjechało z Wyszkowa dwóch kibiców pociągiem, którzy ujawniają się dopingiem, gdy stali już na ulicy Warszawskiej. Na meczu otrzymują kilka gazetek i siadają z resztą starszej już ekipy kibiców gości. Na meczu jeszcze raz krzyczą, najpierw – Bug – potem – Legia – a na koniec – Orkan. Trzeba też dodać, że przed rozpoczęciem spotkania prowadzący spikerkę Sylwester Rozdżestwieński podziękował kibicom z doping prowadzony w Gąbinie.

 
 ** BŁĘKITNI - ORKAN                                                                                                                     GĄBIN 27 V 2006

Już przed meczem kierownik drużyny zapowiedział niektórym z nas "zakaz wyjazdowy" na mecze. Więc wynajęliśmy busa którym udaliśmy się na mecz. Do Gąbina dojechało nas w busie 12 a 1 osoba z piłkarzami. Wywieszamy jedną flagę "Queens" i rozpoczynamy doping który trwa aż do ostatniego gwizdka sędziego. Zaraz po rozpoczęciu meczu odpalamy trzy wulkaniki i saletrę. Miejscowych około 150 osób. Obudził się także miejscowy klub kibica w sile: pięcioro dzieci oraz starszy trzymający władzę nad całą ekipą.

 
 ** ORKAN - PIAST                                                                                                                SOCHACZEW 24 V 2006

Wywieszamy jedną flagę "Sekcja Sympatyków 2" obok której stoi ponad 20 osób. Ogólnie bez dopingu - piknik. 

 
 ** TĘCZA - ORKAN                                                                                                                         PŁOŃSK 20 V 2006

Na mecz wybiera się nas 5 autobusem z piłkarzami a 1 osoba przyjeżdża z Warszawy PKS-em. Na meczu wywieszamy jedną flagę „Queens”. Od początku niektórzy spotkali się ze swoimi znajomymi a po omówieniu spraw zaczęliśmy się schodzić do flagi. Około 15 minuty na stadion wchodzi koleś bez barw. Jak nas zobaczył od razu cofnął się prawdopodobnie do samochodu po szalik. Wchodząc spowrotem bezczelnie pomachał szalikiem przed naszymi oczami, na którym był herb ŁKS-u. Dwóch z nas ruszyło po jego zdobycie, ale się nie udało. Po jakiś dziesięciu minutach została ponowiona próba, ale też bez skutku. Gdzieś pod koniec pierwszej połowy podchodzi do nas około 20 kolesi z tym od szalika, którego już schował i chcą zrobić odwet na dwóch naszych, którzy kilkadziesiąt minut wcześniej skasować tego ŁKS-siaka, ale znajomi z Płońska uspokajają sytuację. Trzeba też dodać. Kibiców Tęczy w barwach 5 z dużą flagą czerwono-biało-zieloną na ambonie pomiędzy sektorami. Obok jeszcze siedziała ekipa młodzieżowa wspomagająca starszych dopingiem. W drugiej połowie próbujemy robić doping przegrywającej już 2:0 drużynie. My krzyczymy: Orkan a kibice z Płońska: Tęcza. Od tego momentu muszę powiedzieć wszystko po imieniu. Dwóch od nas sochaczewskich kibiców Widzewa dostaje palmy i zamiast dopingować Orkan cały czas krzyczy o Widzewie. Kiedy nie daje się ich uspokoić - odchodzimy. Widzewiacy zostają i toczą wojnę z ochroną i na słowa z całą widownią. Oni krzyczą: Widzew a cały stadion „Mistrz, Mistrz - Legia Mistrz”. Obok wyjścia spotykamy trenera Orkana, który mówi, że dwóch z nas nie może jechać autobusem powrotem tylko musi iść na PKS. Wszyscy się postawili na tą decyzję i udajemy się na dworzec. Tam wsiadamy do pierwszego autobusu do Warszawy. W pojeździe spotykamy naszego znajomego kibica Wkry Żuromin, z którym gaworzymy do samej stolicy. Potem przesiadka na pociąg i ze Śródmieścia do domu.

 
 ** ORKAN - MAZOWSZE                                                                                                     SOCHACZEW 16 V 2006

We wtorek na mecz pojawiło się na naszym sektorze niewiele osób. Wywieszamy jedną flagę „Ultras MKS Orkan”. Przez cały mecz nie prowadziliśmy dopingu. W drugiej połowie jeden z zawodników gości pokazuje w naszą stronę gest, który został uznany przez kibiców za obraźliwy i od tej pory dostaje kilkanaście okrzyków tworzonych przez jednego z nas.

 
 ** ORKAN - URSUS                                                                                                               SOCHACZEW 13 V 2006

Na mecz dociera niewiele osób, więc tylko wywieszamy jedną flagę „Queens” i nie prowadzimy dopingu. To właściwie tyle.

 
 ** WKRA - ORKAN                                                                                                                       ŻUROMIN 6 V 2006

Na mecz dojeżdżamy dwoma drogami w 14 osób. Jedni z piłkarzami a drudzy PKS-em z Warszawy. Przed meczem rozgaszczamy się na boku trybuny głównej, ale później przenosimy się na wał okalający stadion i tam zostajemy przez cały mecz. Wywieszamy jedną flagę „Queens”, chociaż były plany wywieszenia tej 12 metrowej, ale odpuściliśmy sobie. W pierwszej połowie kilka razy dopingujemy drużynę, ale druga połowa to regularny doping z naszej strony. Na rozpoczęcie właśnie drugiej połowy odpalamy osiem małych wulkaników trzymanych w rękach, ale to nie przynosi efektu, bo wiał silny wiatr. Później ponawiamy próbę i odpalamy 10 następnych tylko, że postawionych na ziemi. Razem z nimi pokazujemy dwie małe flagi z herbem Sochaczewa i Orkana, ale wiatr robi swoje i ich nie widać. Od razu było je widać. Miejscowi, chociaż przyszło ponad 200 osób nie wystawiają młyna i wywieszają jedną flagę „Zapaleni Kibice” i to praktycznie wszystko, co można o nich napisać. A jeszcze jedno – spiker w czasie meczu prosił kibiców Wkry o przyniesienie flag, które zostały zabrane przez jednego z miejscowych kibiców spowrotem do klubu. Na koniec robimy sobie fotki z najnowszą flagą kibiców Orkana przy autobusie.

 
 ** KASZTELAN - ORKAN                                                                                                             SIERPC 29 IV 2006

Na mecz wszyscy wybrali się autobusem z piłkarzami, chociaż niektórzy się nie załapali z powodu braku miejsc. Na mecz dotarło 14 osób. W czasie meczu stajemy za budką naszych rezerwowych zawodników i co jakiś czas dopingujemy. Raz w drugiej połowie doszło do małego spięcia z miejscowymi żulami którzy oglądanie meczu umilali sobie bluzgami na Orkan. Po krótkiej wymianie zdań i napince z obu stron rozdziela towarzystwo kierownik drużyny. Młyn Kasztelana siedział niedaleko nas po prawej stronie i przez pierwsze 10 minut liczył około 20 osób – głównie 14-15 latkowie, lecz w miarę upływu czasu topniał w oczach. Później, gdy przechodziliśmy obok nich schowali dwa łączone szale Kasztelan-Wisła Płock i przekazują chorągiewki na oprawę jednemu gościowi za płotem a następnie rozchodzą się. Trzeba też wspomnieć, że przez cały mecz pada deszcz.

 
 ** NAPRZÓD - ORKAN                                                                                                            ZIELONKI 26 IV 2006

Na Mecz odbywał się w środę, więc większość dotarła do Zielonek różnymi środkami transportu po pracy lub szkole. Z Sochaczewa na mecz dociera około 30 osób (piłkarze, działacze, młodzieżowcy), w tym 10 osób z klubu Kibica. W pierwszej połowie prowadzimy sporadyczny doping, ale już druga połowa to praktycznie usta nam się nie zamykały. Miejscowy młynek z wywieszoną jedną biało-zieloną flagą z napisem „Naprzód Zielonki – Tequila Squad” siedział na środku niewielkiej blaszanej trybuny krytej w sile około 20 osób i równo z nami dopingował swoją drużynę. Trzeba zaznaczyć, że miejscowi posiadali bęben, który był naprawdę dobrze słyszalny i podkreślał ich doping. Były momenty, że te nasze 10 osób przekrzykiwało miejscowych kibiców. Orkan zremisował i na koniec nasi oraz miejscowi piłkarze przybili piątki z kibicami.

 
 ** ORKAN - MKS CIECHANÓW                                                                                        SOCHACZEW 22 IV 2006

Na meczu pojawia się około 30 osób. Wywieszamy cztery flagi: „Sekcję Sympatyków 1”, „Sekcję Sympatyków 2”, „Quuens” oraz „Forza Orkan”. Przez cały mecz dopingujemy drużynę. W czasie meczu odpalamy 20 świec dymnych w czterech rzutach. Na mecz przyjeżdża 15 kibiców gości, którzy wywieszają jedną flagę i co jakiś czas prowadzą doping. W drugiej połowie do przyjezdnych dołącza 3 gości z Pogoni Grodzisk Mazowiecki, którzy swój przyjazd oznaczają dopingiem o swoim klubie. Na koniec piłkarze przybijają piątkę z kibicami.

 
 ** LEGIONOVIA II - ORKAN                                                                                           LEGIONOWO 14 IV 2006

Do Legionowa pojechała jak zawsze ta sama ekipa: Wiesiek Boys, Los Emerytos, 3 osoby ze starszyzny oraz 6 młodzieżowców z Klubu Kibica. I co i nic. Nawet nie warto pisać. I co można zrobić – tylko jedno – obejrzeć mecz i wrócić do domu.

 
 ** ORKAN - KS ŁOMIANKI                                                                                                  SOCHACZEW 9 IV 2006

Na nasz sektor mimo zimna i padającego deszczu przyszło ponad 40 osób. Wywieszamy dwie flagi: "Sekcja Sympatyków 1" oraz "Sekcja Sympatyków 2". Przez pierwszą połowę nie prowadzimy dopingu. Na rozpoczęcie drugiej połowy odpalamy 6 dużych fontann i rozpoczynamy doping który trwa do końcowych minut spotkania. Na koniec piłkarze przybijają piątkę z kibicami. Na mecz mieliśmy przygotowaną oprawę ale pogoda, głównie deszcz pokrzyżowała plany.

 
 ** POLSKA - MOŁDAWIA                                                                                                   SOCHACZEW 8 IV 2006

Na meczu prowadzony był doping. Na wysokości zadania stanął nasz prowadzący który przez okrągłe 80 minut starał się utrzymać tempo. Cała ekipa z tzw. "Żylety" składała się głównie z klubu kibica Orkana oraz wielu rugbistów którzy wspomogli naszą ekipę. Zdjęcie: http://www.pzrugby.pl/seniorzy.reprezentacja.html

 
 ** MAKOWIANKA - ORKAN                                                                            MAKÓW MAZOWIECKI 1 IV 2006

Na meczu z Sochaczewa było obecnych 20 osób z czego 15 było z Sekcji Sympatyków. Na meczu nie wywieszamy flagi ani nie prowadzimy dopingu. Doping za nas wszystkich prowadziła tylko jedna osoba którą było słychać na całym stadionie.

 
 ** MECZE TOWARZYSKIE                                                                                                                         II-III 2006
Trochę zaniedbałem tą rubrykę. Więc podaję w skrócie obecności na meczach towarzyskich:
Orkan - Naprzód Brwinów - 20
    MKS Kutno - Orkan - 4 
 
Orkan - Tajfun Brochów - 10 
Widok Skierniewice - Orkan - 10
Mszczonowianka Mszczonów - Orkan - 0   
   
Utrata Pawłowice - Orkan - 5
Błonianka Błonie - Orkan - 2  
LKS Chlebnia - Orkan - 5
 
 ** TOP 38 NA STRONIE WARSZAWSCY FANATYCY                                                                                  II 2006
Na stronie internetowej "Warszawscy Fanatycy" znalazł się ranking kibiców. Orkan znalazł się na w grupie D na (według mnie) dobrym 20 miejscu. Warto zajrzeć i ocenić inne ekipy opisane na forum tej strony. Podajemy adres: http://www.fanatycy.warszawa.pl
 
 ** ORKAN - TUR JAKTORÓW - TOWARZYSKI                                                              SOCHACZEW 11 II 2006
Niewiele przyszło obejrzeć to spotkanie, może ze trzydzieści osób stało obok linii bocznych. Odbiło to się także na naszym Klubie Kibica który zjawił się na meczu w niewielkiej sile o której nie warto nawet pisać.
 
 ** ORKAN - PELIKAN II ŁOWICZ - TOWARZYSKI                                                        SOCHACZEW 5 II 2006
Na meczu pojawiło się około 20 osób z Klubu Kibica ale, że nie prowadziliśmy dopingu wszyscy rozeszli się i stanęli w swoich grupach.
 
 ** UNIA II SKIERNIEWICE – ORKAN - TOWARZYSKI                                           SKIERNIEWICE 29 I 2006

Tylko przypadek sprawił, że dowiedzieliśmy się o niezaplanowanym meczu towarzyskim. Piłkarze zagrali na sztucznej trawie i przy oświetleniu. Na mecz wybrało się 4 ludzi z Klubu Kibica. Podczas drugiej połowy odpalają fontanny oraz kilkanaście rakiet które ładnie wyglądają w nocy.

 
 ** TURNIEJ PIŁKI HALOWEJ IM. HENRYKA ORZESZKA                                              SOCHACZEW 15 I 2006
Na rozpoczęcie turnieju przyszło niewiele osób które zasiadły na naszym zarezerwowanym miejscu. Na turniej Sekcja Sympatyków miała przygotowaną oprawę od początku do końca meczów ale brak ludzi ograniczyła to tylko do meczów o miejsca i finał. Ekipa powolutku się schodziła i zostały wywieszone dwie flagi: "Sekcja Sympatyków" i "Queens". Podczas finałowego meczu Klub Kibica odpalił: zimne ognie oraz fonntany tortowe które zadymiły halę. Doping prowadzony był przez cały mecz. Orkan I wygrał cały turniej. Naszą obecność doceniła redakcja sportowa w tygodniku "Ziemia Sochaczewska". WIĘCEJ
 
 ** OPIS NA STRONIE INTERNETOWEJ MKS CIECHANÓW
Na stronie kibiców "Brygady Zamek" MKS Ciechanów znajduje się krótki opis na temat naszych kibiców. WIĘCEJ
 
 ARCHIWUM
2005 - 2006
 
 **

 
 
copyright by PALUSZEK 2005