|
** KIBICE |
|
** AKTUALNOŚCI |
|
Na tej stronie będziemy próbowali pisać o kibicach MKS Orkan. |
|
|
|
** ORKAN - AMATOR
SOCHACZEW 11 XI 2006 |
|
Przyszło 10 osób - plus jedna
flaga "Queens". Na tym koniec. |
|
|
|
** VICTORIA - ORKAN
SULEJÓWEK 4 XI 2006 |
|
Na mecz do Sulejówka przyjechało razem sześciu kibiców Orkana. Dwóch
z Klubu Kibica przejechało pociągiem z Warszawy a dwóch autobusem z
piłkarzami. Stanęliśmy obok naszej ławki rezerwowych po prawej
stronie. Obejrzeliśmy mecz i przeżyliśmy szok bramkowy. Co do
kibiców miejscowych. Po przeciwnej stronie stanęło na wprost środka
boiska ponad 15 osób którzy przez praktycznie cały mecz z przerwami
dopingowali swój zespół. Wywieszają dwie flagi - jedna na płocie a
drugą za swoimi plecami na bramce przy boisku bocznym. W czasie
strzelania pierwszej bramki dla Victorii odpalają trzy stroboskopy a
w drugiej połowie rzucają dużą ilość konfetti. |
|
|
|
** ORKAN - MKS CIECHANÓW SOCHACZEW 28
X 2006 |
|
Następna
bieda z nędzą. Na meczu w naszym sektorze siada niewiele osób.
Dopiero później dochodzą. W sumie zbiera się nawet 18 osób, ale to
jest nic. Brak flag – brak szalików – brak dopingu – czyli brak
życia. Z Ciechanowa na mecz przyjechało 6 osób też bez barw. Także
dostosowali do panującej atmosfery na stadionie i nic nie śpiewali. |
|
|
|
** KRYSZTAŁ - ORKAN
GLINOJECK 21 X 2006 |
|
Na mecz do
Glinojecka pojechało 5 osób, z czego 2 z Klubu Kibica. Na miejscu
okazało się, że mają duże i ładne boisko. Foteliki i zakładają
właśnie zadaszenie, dlatego część trybun była niedostępna.
Miejscowych w młynie: około 15. Wywieszają jedną flagę. Sporadyczny
doping – jedynie po strzeleniu bramek. Na początku rzucają trochę
serpentyn. Spora liczba ochroniarzy i zakaz wnoszenia alkoholu. Mecz
bez większych wrażeń. |
|
|
|
**
ORKAN - HURAGAN
SOCHACZEW 1 X 2006 |
|
Do Sochaczewa przyjechało 11 kibiców z
Wołomina autobusem z piłkarzami. Nie wywieszają flagi ani nie mają
szalików i praktycznie przez cały mecz śpiewają. W przerwie poszło
do nich od nas parę osób na miłą rozmowę. A u nas znów to samo –
ludzi jak na lekarstwo około 15 osób porozsiadanych w całym naszym
sektorze. Nawet nikomu nie chciało się przynieść, chociaż jednej
flagi. |
|
|
|
** ZABOROWIANKA - ORKAN II ZABORÓW
7 X 2006 |
|
Po
pracy w sobotę wybrałem się na wyjazd drugiej drużyny na mecz do
Zaborowa. Miejscowych ze czterdzieści osób na meczu, z czego ze mną czterech
kibiców z Sochaczewa. Usiadłem obok naszej ławki rezerwowych i
obserwowałem. Naprzeciw mnie po drugiej stronie boiska siedziała
około 10 osobowa ekipa piwoszy, która cały czas bluzgała na
sędziego. |
|
|
|
** TĘCZA - ORKAN
PŁOŃSK 7 X 2006 |
|
Totalne 0. |
|
|
|
**
ORKAN II - PIAST
SOCHACZEW 1 X 2006 |
|
Niby mecz rezerw,
ale na naszym sektorze pojawiło się 12 osób i to chyba jest sukces. |
|
|
|
** ORKAN - NAPRZÓD SOCHACZEW 30
IX 2006 |
|
Na mecz jak
ostatnio widać przyszło zaledwie 15 osób i jak zwykle cisza przez
cały mecz. W pierwszej połowie na murawę lecą pojedyncze serpentyny,
co jakiś czas usuwane przez zawodników. Po strzeleniu bramki rzucamy
ponad 20 serpentyn. Sędzia musiał poczekać ze wznowieniem ze środka
boiska do momentu uprzątnięcia papieru. Kilkanaście minut później
odpalamy 5 małych rakiet. Które tylko trochę hałasują. Na koniec
meczu rzucamy jeszcze ponad 20 serpentyn. Na mecz dojeżdża ponad 10
kibiców Naprzodu z czego dwóch w szalikach. Na koniec meczu dostają
210 numer naszej gazetki. I taka krótkie info. Przed rozpoczęciem i
na początku meczu policja obserwuje nas z ulicy Warszawskiej. |
|
|
|
** MAZOWSZE - ORKAN
PŁOCK 24 IX 2006 |
|
Do
Płocka wybrało się 5 osób z Klubu Kibica. Na mecz przyjeżdża jeszcze
samochodem 4 osoby w tym dyrektor klubu. Wszyscy siadamy praktycznie
na tej samych trybunie. No i nic - oglądamy mecz. Na trybunach około
sto osób i to chyba wszystko. |
|
|
|
** ORKAN - PODLASIE
SOCHACZEW 16 IX 2006 |
|
Frekwencja na
całym obiekcie podczas meczu odbiła się także na naszej ekipie.
Trzeba dodać też o braku wyników drużyny seniorów w lidze, więc
większość piknikowców i sezonów po prostu nie przychodzi na Orkan.
Zostali tylko najwierniejsi. A efekt to w porywach 15 osób.
Wywieszamy jedną flagę „Queens”. W pierwszej połowie odpalamy trochę
saletry, którą wywiało na boisko. Już w drugiej odpalamy
czterostrzałową rakietę z jakimiś bajerami a do niej saletrę. Po
bramce trochę krzyczymy. Na koniec meczu rzucamy na boisko dwie
świece dymne: czerwoną i niebieską. |
|
|
|
** BŁĘKITNI - ORKAN
GĄBIN 9 IX 2006 |
|
Po
incydencie na poprzednim meczu w Sochaczewie pojechaliśmy w 2 osoby.
Usiedliśmy tam gdzie zawsze. Około 31 minuty na boisko wjeżdża
skuter z dwoma osobami i robi kilka kółek po boisku wśród
zdezorientowanego sędziego i piłkarzy. Krzyczeli chyba coś na
sędziów, ale dobrze nie słyszałem. Potem jadą jeszcze kawałek po
bieżni obok nas. Wyrywają chorągiewkę z rogu, wyrzucają ją gdzieś -
zawracają i wyjeżdżają ze stadionu. Później sędziowie mają naradę i
boczny razem z (chyba) kierownikiem gospodarzy podchodzi do
obserwatora i mówi, że oni są z Sochaczewa. A, że siedzieliśmy
blisko podchodzę i mówię, że od nas jest tylko dwie osoby. Po tym
incydencie ze stadionu wychodzi 10 osób i udaje się do 2 samochodów
- odjeżdżają. Miejscowi, co siedzieli najbliżej mówili po meczu, że
samochody mają miejską rejestrację Płocka. A ten skuter pożyczyli od
miejscowego dzieciaka, który przyjechał na mecz. Mecz przerwany na
10 minut. Po strzeleniu drugiej bramki dla Błękitnych uaktywnił się
Klub Kibica, który siedział blisko nas. Siedziało tam kilku
starszych i kilkunastu małolatów – razem około 10 osób. Próbują
dopingować i mimo problemów z koordynacją dopingu nieźle im to
wychodzi. Krzyczą do końcowego gwizdka. Jeszcze na koniec
rozmawialiśmy facetem, który jak się później okazało był burmistrzem
Gąbina. Gatka o tym, że klub zapłaci a on mówi, że nie klub tylko
ja, bo jestem burmistrzem. No to kopara mi opadła. Przed meczem były
plany zorganizowania busa, ale jak jechaliśmy na mecz nawet Grzybek
nie wiedział gdzie jest mecz - w Płocku czy Gąbinie, dlatego wyjazd
był bardzo wcześnie (aby dojechać do Płocka). Dwa tygodnie wcześniej
Błękitni zwrócili się do Orkana o rozegranie meczu w Sochaczewie,
ale Błaszczyk odmówił. Po odmowie do klubu nie przyszedł żaden fax.
Wcześniejszy mecz Gąbina był w Płocku. Więc nie wiedziałem gdzie
jechać a wiadomo chodzi o kasę. |
|
|
|
** ORKAN - WKRA
SOCHACZEW 2 IX 2006 |
|
Na
mecz przyszło na pierwszą połowę ponad 20 osób. Wywieszamy naszą
najdłuższą flagę „Ultras MKS Orkan” a przed nią ustawiamy
przygotowaną pirotechnikę. Mimo prób zrobienia dopingu oraz zebrania
wszystkich w całość nic się nie udaje. Cisza. Na dwadzieścia minut
przed końcem przychodzi do nas 15 osobowa ekipa, która siedziała pod
drzewami za bramką. Wcześniej siedziało tam około 25 osób, ale z
czasem sporo osób odeszło. W połączeniu z naszą ekipą tworzą niezły
młynek. Zaczyna się doping, który trwa do… No cóż do czasu,
nieodpowiedzialne osoby, które przyszły rzucają butelki na boisko.
Sędzia przerywa mecz do ich uprzątnięcia. Od strony ławki do okoła
boiska przychodzi do nas kierownik drużyny Orkana Stanisław Marecki.
Po kilku uwagach butelki nie lecą. Aż tu nagle kierownik pada na
ziemię. Jak się okazuje dostał pustą butelką w głowę. Na trybunie
zamieszanie, jeden z kibiców ucieka. Zostaje złapany, ale okazuje
się, że to nie on rzucił. Chyba mu nerwy puściły. Szamotanina i
nerwy wkradły się na ostanie 5 minut przed końcem wśród siedzących
pod tablicą. Można napisać tylko, wszyscy wiedzą, sprawca jest
nieznany. Z tego, co wiem. Pan Marecki był w szpitalu i ma problemy.
Zrezygnował z prowadzenia drużyny MKS Orkan przez idiotę. |
|
|
|
** ORKAN - WRZOS
SOCHACZEW 30 VIII 2006 |
|
Mimo ciągle
padającego deszczu i zimnego wiatru na nasz sektor na mecz drugiej
drużyny seniorów Orkana z Wrzosem Międzyborów przyszło 8 osób. Po
siódmej bramce dla Orkana przez chwilę dopingujemy zespół. |
|
|
|
** KASZTELAN - ORKAN
SIERPC 26 VIII 2006 |
|
Do
Sierpca jedziemy z piłkarzami w 9 osób. Przed meczem zwiedzanie
okolic stadionu a po
wycieczce siadamy za naszą ławką rezerwowych, ale jak
zwiększała się frekwencja miejscowych przenosimy się do tzw. „klatki
dla kibiców gości”. Tam siedzimy do końca meczu. W przerwie
przychodzi do nas dwóch kibiców Kasztelana i proponują ustawkę po 5.
Odmawiamy z powodu młodzieżowej ekipy. Kolesie odchodzą i tyle. Po
przerwie podchodzi do nas jakiś facet - jedni z nas poznali w nim
działacza Kasztelana - z pytaniem co chcieli Ci co przyszli.
Odpowiedz brzmiała – chcieli pogadać. A on jeszcze powiedział – ja
ich znam i odszedł. Mieliśmy przygotowaną pirotechnikę na strzelone
bramki a że ich nie było odpalamy na koniec meczu trzy dwustrzałowe
rakiety. I znowu mi się dostało od trenera. Co do kibiców Kasztelana
na mecz po naszej stronie przyszła całkiem niezła ekipa, wywieszają
jedną flagę ale nie prowadzą dopingu. A jeszcze - kilka razy
rzucili całkiem niezłe petardy. |
|
|
|
** ISKRA - ORKAN
PRZASNYSZ 20 VIII 2006 |
|
Na mecz do
Przasnysza gdzie rozgrywa swoje mecze Iskra Krasne pojechaliśmy w 10
osób autobusem z piłkarzami. Na meczu dostosowujemy się do
sielskiego pikniku, który był na trybunach za sprawą kibiców Iskry
Krasne. Po stadionie chodzimy w szalikach. Ma mecz przyjechało z
Krasnego około 50 osób. Rozpiętość wiekowa od lat 5 do 50 lat. Jedna
z matek wywiesza niebiesko-białą flagę. Na mecz przychodzi sporo
osób z Przasnysza. Na koniec robimy sobie zdjęcie przy bramie
wjazdowej na stadion. |
|
|
|
** ORKAN - ORZEŁ
SOCHACZEW 15 VIII 2006 |
|
Mecz w Sochaczewie
a u nas niewiele osób. Można było doliczyć się 20. Wywieszamy jedną
flagę „Queens” i cały mecz cisza. Oprócz spięcia z bocznym sędzią. Z
tej 20 na mecz Orkana II z Tajfunem który rozpoczął się po meczu MLS
zostało osiem osób. |
|
|
|
** POGOŃ - ORKAN
SIEDLCE 12 VIII 2006 |
|
Można tylko napisać "bieda z nędzą". Na ważny mecz do Siedlec
pojechały tylko 2 osoby z Klubu Kibica - czyli przedstawiciele stron
internetowych - oficjalnej i Sekcji Sympatyków. Reszta miała tzw.
wakacje. Chciałbym aby to się zmieniło. Co do miejscowych: na meczu
ze 150 osób ale brak klubu kibica. Ochrona blokuje wejście na
trybunę po drugiej stronie. W czwartek przed meczem do
przedstawiciela Sekcji Sympatyków dzwoni policja z Sochaczewa z
pytaniem: czy jest organizowany zorganizowany wyjazd kibiców Orkana
na wyjazd. Z rozmowy wynikało, ze policja z Siedlec poprosiła
Sochaczewską o sprawdzenie czy jedziemy. Po odpowiedzi, że nie -
ładne podziękowanie i tyle. |
|
|
|
** MECZE TOWARZYSKIE VII
- VIII 2006 |
|
Błonianka Błonie - Orkan - 2
Utrata Pawłowice - Orkan - 2
Orkan - Pelikan II Łowicz (mecz w Chodakowie) - 10
Mszczonowianka Maszczonów - Orkan (mecz w Cegłowie) -
7
Bzura Chodaków - Orkan - 10 |
|
|
|
** ORKAN - BŁĘKITNI
SOCHACZEW 18 V 2006 |
|
Do naszego sektora przychodzi ponad 25 osób. Wywieszamy 4 flagi:
"Ultras Orkan", "Victoria", "Sekcja Sympatyków 1", "Sekcja
Sympatyków 2". W pierwszej połowie nie prowadzimy dopingu. Ruszamy z
ultrasowaniem i dopingiem dopiero od rozpoczęcia drugiej połowy. Na
rozpoczęcie pokazujemy kartoniki z literami które tworzą napis
"Orkan Sochaczew" i razem z napisem odpalamy sześć świec dymnych w
różnych kolorach. Później prezentujemy sześć dużych flag, po dwie w
kolorach niebieskim, białym, czerwonym oraz małe chorągiewki w
takich samych kolorach poprzeplatane z dużymi które tworzą barwy
naszego klubu. Na koniec robimy baloniadę w barwach. Trochę dajemy
na kibiców Błękitnych po wpisach i wyzwiskach pod naszym
adresem w internecie. Na koniec jeden z kibiców gości traci szalik. |
|
|
|
** HURAGAN - ORKAN
WOŁOMIN 11 VI 2006 |
|
Już Na mecz
wyjazdowy do Wołomina udajemy się w 4 osoby pociągiem. Jesteśmy tam
na godzinę przed meczem i od razu kierujemy się w kierunku stadionu,
którego widzieliśmy z okna pociągu. Gdy docieramy z małymi przerwami
do obiektu tam już siedzi około 20 osobowy młynek gospodarzy, który
zwiększa się do prawie 25 osób. Nasi piłkarze się spóźniają, więc
sędzia odgwizduje walkower i wtedy dojeżdża autobus z przebranymi
zawodnikami. Mecz się rozpoczyna. Siadamy w jednym z zacienionych
miejsc i tam do końca obserwujemy mecz. Jeszcze przed meczem jeden z
kibiców gospodarzy obchodzi stadion i sprawdza czy nie ma kibiców
gości. Widząc, że jest nas kilku idzie dalej do swojej ekipy. Klub
Kibica Huraganu przez pierwszą połowę prowadzi dość doby doping,
rzuca dużą ilość konfetti, odpala ponad 10 małych wulkaników oraz
saletrę, pokazuje transparent i na koniec pierwszej połowy, gdy
Orkan strzela bramkę z karnego rzucają dużą plastykową butelkę na
murawę. Sędzia kończy pierwszą połowę. Kibice gospodarzy zwijają
młyn i wychodzą ze stadionu. Powrót z piłkarzami. |
|
|
|
** ORKAN - NTP
SOCHACZEW 3 VI 2006 |
|
Wywieszamy Do
naszego sektora przyszło ponad 15 osób (bardzo mizernie) a
spowodowane to było meczem reprezentacji Polski praktycznie o tej
samej godzinie. Wywieszamy jedną flagę i oglądamy mecz bez dopingu.
Dopiero jak Orkan strzelił bramkę na 2:1 zaczynamy śpiewać kilka
piosenek i ciągniemy doping do końcowego gwizdka. Po strzeleniu
przez reprezentację bramki w meczu z Chorwacją krzyczymy: Ebi
Smolarek. Na mecz przyjechało z Wyszkowa dwóch kibiców pociągiem,
którzy ujawniają się dopingiem, gdy stali już na ulicy Warszawskiej.
Na meczu otrzymują kilka gazetek i siadają z resztą starszej już
ekipy kibiców gości. Na meczu jeszcze raz krzyczą, najpierw – Bug –
potem – Legia – a na koniec – Orkan. Trzeba też dodać, że przed
rozpoczęciem spotkania prowadzący spikerkę Sylwester Rozdżestwieński
podziękował kibicom z doping prowadzony w Gąbinie. |
|
|
|
** BŁĘKITNI - ORKAN
GĄBIN 27 V 2006 |
|
Już przed meczem kierownik drużyny zapowiedział niektórym z nas
"zakaz wyjazdowy" na mecze. Więc wynajęliśmy busa którym udaliśmy
się na mecz. Do Gąbina dojechało nas w busie 12 a 1 osoba z
piłkarzami. Wywieszamy jedną flagę "Queens" i rozpoczynamy doping
który trwa aż do ostatniego gwizdka sędziego. Zaraz po rozpoczęciu
meczu odpalamy trzy wulkaniki i saletrę. Miejscowych około 150 osób.
Obudził się także miejscowy klub kibica w sile: pięcioro dzieci oraz
starszy trzymający władzę nad całą ekipą. |
|
|
|
** ORKAN - PIAST
SOCHACZEW 24 V 2006 |
|
Wywieszamy jedną flagę "Sekcja Sympatyków 2" obok której stoi ponad
20 osób. Ogólnie bez dopingu - piknik. |
|
|
|
** TĘCZA
-
ORKAN
PŁOŃSK 20 V 2006 |
|
Na mecz wybiera
się nas 5 autobusem z piłkarzami a 1 osoba przyjeżdża z Warszawy
PKS-em. Na meczu wywieszamy jedną flagę „Queens”. Od początku
niektórzy spotkali się ze swoimi znajomymi a po omówieniu spraw
zaczęliśmy się schodzić do flagi. Około 15 minuty na stadion wchodzi
koleś bez barw. Jak nas zobaczył od razu cofnął się prawdopodobnie
do samochodu po szalik. Wchodząc spowrotem bezczelnie pomachał
szalikiem przed naszymi oczami, na którym był herb ŁKS-u. Dwóch z
nas ruszyło po jego zdobycie, ale się nie udało. Po jakiś dziesięciu
minutach została ponowiona próba, ale też bez skutku. Gdzieś pod
koniec pierwszej połowy podchodzi do nas około 20 kolesi z tym od
szalika, którego już schował i chcą zrobić odwet na dwóch naszych,
którzy kilkadziesiąt minut wcześniej skasować tego ŁKS-siaka, ale
znajomi z Płońska uspokajają sytuację. Trzeba też dodać. Kibiców
Tęczy w barwach 5 z dużą flagą czerwono-biało-zieloną na ambonie
pomiędzy sektorami. Obok jeszcze siedziała ekipa młodzieżowa
wspomagająca starszych dopingiem. W drugiej połowie próbujemy robić
doping przegrywającej już 2:0 drużynie. My krzyczymy: Orkan a kibice
z Płońska: Tęcza. Od tego momentu muszę powiedzieć wszystko po
imieniu. Dwóch od nas sochaczewskich kibiców Widzewa dostaje palmy i
zamiast dopingować Orkan cały czas krzyczy o Widzewie. Kiedy nie
daje się ich uspokoić - odchodzimy. Widzewiacy zostają i toczą wojnę z
ochroną i na słowa z całą widownią. Oni krzyczą: Widzew a cały
stadion „Mistrz, Mistrz - Legia Mistrz”. Obok wyjścia spotykamy trenera Orkana, który
mówi, że dwóch z nas nie może jechać autobusem powrotem tylko musi
iść na PKS. Wszyscy się postawili na tą decyzję i udajemy się na
dworzec. Tam wsiadamy do pierwszego autobusu do Warszawy. W
pojeździe spotykamy naszego znajomego kibica Wkry Żuromin, z którym
gaworzymy do samej stolicy. Potem przesiadka na pociąg i ze
Śródmieścia do domu. |
|
|
|
** ORKAN - MAZOWSZE
SOCHACZEW 16 V 2006 |
|
We wtorek na mecz
pojawiło się na naszym sektorze niewiele osób. Wywieszamy jedną
flagę „Ultras MKS Orkan”. Przez cały mecz nie prowadziliśmy dopingu.
W drugiej połowie jeden z zawodników gości pokazuje w naszą stronę
gest, który został uznany przez kibiców za obraźliwy i od tej pory
dostaje kilkanaście okrzyków tworzonych przez jednego z nas.
|
|
|
|
** ORKAN - URSUS
SOCHACZEW 13 V 2006 |
|
Na mecz dociera
niewiele osób, więc tylko wywieszamy jedną flagę „Queens” i nie
prowadzimy dopingu. To właściwie tyle. |
|
|
|
** WKRA - ORKAN
ŻUROMIN 6 V 2006 |
|
Na mecz dojeżdżamy
dwoma drogami w 14 osób. Jedni z piłkarzami a drudzy PKS-em z Warszawy. Przed
meczem rozgaszczamy się na boku trybuny głównej, ale później
przenosimy się na wał okalający stadion i tam zostajemy przez cały
mecz. Wywieszamy jedną flagę „Queens”, chociaż były plany
wywieszenia tej 12 metrowej, ale odpuściliśmy sobie. W pierwszej
połowie kilka razy dopingujemy drużynę, ale druga połowa to
regularny doping z naszej strony. Na rozpoczęcie właśnie drugiej
połowy odpalamy osiem małych wulkaników trzymanych w rękach, ale to
nie przynosi efektu, bo wiał silny wiatr. Później ponawiamy próbę i
odpalamy 10 następnych tylko, że postawionych na ziemi. Razem z nimi
pokazujemy dwie małe flagi z herbem Sochaczewa i Orkana, ale wiatr
robi swoje i ich nie widać. Od razu było je widać. Miejscowi,
chociaż przyszło ponad 200 osób nie wystawiają młyna i wywieszają
jedną flagę „Zapaleni Kibice” i to praktycznie wszystko, co można o
nich napisać. A jeszcze jedno – spiker w czasie meczu prosił kibiców
Wkry o przyniesienie flag, które zostały zabrane przez jednego z
miejscowych kibiców spowrotem do klubu. Na koniec robimy sobie fotki
z najnowszą flagą kibiców Orkana przy autobusie. |
|
|
|
** KASZTELAN - ORKAN
SIERPC 29 IV 2006 |
|
Na mecz wszyscy
wybrali się autobusem z piłkarzami, chociaż niektórzy się nie
załapali z powodu braku miejsc. Na mecz dotarło 14 osób. W czasie
meczu stajemy za budką naszych rezerwowych zawodników i co jakiś
czas dopingujemy. Raz w drugiej połowie doszło do małego spięcia z
miejscowymi żulami którzy oglądanie meczu umilali sobie bluzgami na
Orkan. Po krótkiej wymianie zdań i napince z obu stron rozdziela
towarzystwo kierownik drużyny. Młyn Kasztelana siedział niedaleko
nas po prawej stronie i przez pierwsze 10 minut liczył około 20 osób
– głównie 14-15 latkowie, lecz w miarę upływu czasu topniał w
oczach. Później, gdy przechodziliśmy obok nich schowali dwa łączone
szale Kasztelan-Wisła Płock i przekazują chorągiewki na oprawę
jednemu gościowi za płotem a następnie rozchodzą się. Trzeba też
wspomnieć, że przez cały mecz pada deszcz. |
|
|
|
** NAPRZÓD - ORKAN
ZIELONKI 26 IV 2006 |
|
Na
Mecz odbywał się w środę, więc większość dotarła do Zielonek różnymi
środkami transportu po pracy lub szkole. Z Sochaczewa na mecz
dociera około 30 osób (piłkarze, działacze, młodzieżowcy), w tym 10
osób z
klubu Kibica. W pierwszej połowie prowadzimy sporadyczny doping, ale
już druga połowa to praktycznie usta nam się nie zamykały. Miejscowy
młynek z wywieszoną jedną biało-zieloną flagą z napisem „Naprzód
Zielonki – Tequila Squad” siedział na środku niewielkiej blaszanej
trybuny krytej w sile około 20 osób i równo z nami dopingował swoją
drużynę. Trzeba zaznaczyć, że miejscowi posiadali bęben, który był
naprawdę dobrze słyszalny i podkreślał ich doping. Były momenty, że
te nasze 10 osób przekrzykiwało miejscowych kibiców. Orkan
zremisował i na koniec nasi oraz miejscowi piłkarze przybili piątki
z kibicami. |
|
|
|
** ORKAN - MKS CIECHANÓW
SOCHACZEW 22 IV 2006 |
|
Na meczu pojawia
się około 30 osób. Wywieszamy cztery flagi: „Sekcję Sympatyków 1”,
„Sekcję Sympatyków 2”, „Quuens” oraz „Forza Orkan”. Przez cały mecz
dopingujemy drużynę. W czasie meczu odpalamy 20 świec dymnych w
czterech rzutach. Na mecz przyjeżdża 15 kibiców gości, którzy
wywieszają jedną flagę i co jakiś czas prowadzą doping. W drugiej
połowie do przyjezdnych dołącza 3 gości z Pogoni Grodzisk
Mazowiecki, którzy swój przyjazd oznaczają dopingiem o swoim klubie.
Na koniec piłkarze przybijają piątkę z kibicami. |
|
|
|
** LEGIONOVIA II
-
ORKAN
LEGIONOWO 14 IV 2006 |
|
Do Legionowa
pojechała jak zawsze ta sama ekipa: Wiesiek Boys, Los Emerytos, 3
osoby ze starszyzny oraz 6 młodzieżowców z Klubu Kibica. I co i nic.
Nawet nie warto pisać. I co można zrobić – tylko jedno – obejrzeć
mecz i wrócić do domu. |
|
|
|
** ORKAN - KS ŁOMIANKI
SOCHACZEW 9 IV 2006 |
|
Na nasz sektor mimo zimna i padającego deszczu przyszło ponad 40
osób. Wywieszamy dwie flagi: "Sekcja Sympatyków 1" oraz "Sekcja
Sympatyków 2". Przez pierwszą połowę nie prowadzimy dopingu. Na
rozpoczęcie drugiej połowy odpalamy 6 dużych fontann i rozpoczynamy
doping który trwa do końcowych minut spotkania. Na koniec piłkarze
przybijają piątkę z kibicami. Na mecz mieliśmy przygotowaną oprawę
ale pogoda, głównie deszcz pokrzyżowała plany. |
|
|
|
** POLSKA - MOŁDAWIA
SOCHACZEW 8 IV 2006 |
|
Na meczu prowadzony był doping. Na wysokości zadania stanął nasz
prowadzący który przez okrągłe 80 minut starał się utrzymać tempo.
Cała ekipa z tzw. "Żylety" składała się głównie z klubu kibica
Orkana oraz wielu rugbistów którzy wspomogli naszą ekipę. Zdjęcie:
http://www.pzrugby.pl/seniorzy.reprezentacja.html |
|
|
|
**
MAKOWIANKA - ORKAN
MAKÓW MAZOWIECKI 1 IV 2006 |
|
Na meczu z Sochaczewa było obecnych 20 osób z czego 15 było z Sekcji
Sympatyków. Na meczu nie wywieszamy flagi ani nie prowadzimy
dopingu. Doping za nas wszystkich prowadziła tylko jedna osoba którą
było słychać na całym stadionie. |
|
|
|
** MECZE TOWARZYSKIE II-III 2006 |
Trochę zaniedbałem tą rubrykę. Więc podaję w skrócie obecności na
meczach towarzyskich:
Orkan
- Naprzód Brwinów - 20
MKS Kutno - Orkan - 4
Orkan - Tajfun Brochów - 10
Widok Skierniewice - Orkan - 10
Mszczonowianka Mszczonów - Orkan - 0
Utrata
Pawłowice - Orkan - 5
Błonianka Błonie - Orkan - 2
LKS Chlebnia - Orkan - 5 |
|
|
|
** TOP 38 NA STRONIE
WARSZAWSCY FANATYCY
II 2006 |
|
Na stronie internetowej "Warszawscy Fanatycy" znalazł się ranking
kibiców. Orkan znalazł się na w grupie D na (według mnie) dobrym 20
miejscu. Warto zajrzeć i ocenić inne ekipy opisane na forum tej
strony. Podajemy adres:
http://www.fanatycy.warszawa.pl |
|
|
|
** ORKAN - TUR JAKTORÓW -
TOWARZYSKI
SOCHACZEW 11 II 2006 |
|
Niewiele przyszło obejrzeć to spotkanie, może ze trzydzieści osób
stało obok linii bocznych. Odbiło to się także na naszym Klubie
Kibica który zjawił się na meczu w niewielkiej sile o której nie
warto nawet pisać. |
|
|
|
** ORKAN - PELIKAN II ŁOWICZ
- TOWARZYSKI
SOCHACZEW 5 II 2006 |
|
Na meczu pojawiło się około 20 osób z Klubu Kibica ale, że nie
prowadziliśmy dopingu wszyscy rozeszli się i stanęli w swoich
grupach. |
|
|
|
**
UNIA II
SKIERNIEWICE – ORKAN - TOWARZYSKI
SKIERNIEWICE 29 I 2006 |
|
Tylko przypadek
sprawił, że dowiedzieliśmy się o niezaplanowanym meczu towarzyskim.
Piłkarze zagrali na sztucznej trawie i przy oświetleniu. Na mecz
wybrało się 4 ludzi z Klubu Kibica. Podczas drugiej połowy odpalają
fontanny oraz kilkanaście rakiet które ładnie wyglądają w nocy.
|
|
|
|
** TURNIEJ PIŁKI HALOWEJ IM.
HENRYKA ORZESZKA
SOCHACZEW 15 I 2006 |
|
Na rozpoczęcie turnieju przyszło niewiele osób które zasiadły na
naszym zarezerwowanym miejscu. Na turniej Sekcja Sympatyków miała
przygotowaną oprawę od początku do końca meczów ale brak ludzi
ograniczyła to tylko do meczów o miejsca i finał. Ekipa powolutku
się schodziła i zostały wywieszone dwie flagi: "Sekcja Sympatyków" i
"Queens". Podczas finałowego meczu Klub Kibica odpalił: zimne ognie
oraz fonntany tortowe które zadymiły halę. Doping prowadzony był
przez cały mecz. Orkan I wygrał cały turniej. Naszą obecność doceniła
redakcja sportowa w tygodniku "Ziemia Sochaczewska".
WIĘCEJ |
|
|
|
** OPIS NA STRONIE
INTERNETOWEJ MKS CIECHANÓW |
|
Na stronie kibiców "Brygady Zamek" MKS Ciechanów znajduje się krótki
opis na temat naszych kibiców.
WIĘCEJ |
|
|
|
ARCHIWUM |
|
2005 - 2006 |
|
|